Obóz biegowy w Szklarskiej Porębie.

 

Na obóz biegowy chciałem pojechać od momentu, w którym pokochałem ten sport. Było to jedno z moich marzeń, by przez kilka dni biegać pod okiem najlepszych specjalistów. W tym roku miałem możliwość je spełnić, a wszystko dzięki konkursowi organizowanemu przez PKO Bank Polski Biegajmy Razem i Runner’s World Polska. Nagrodą był wyjazd na obóz biegowy w Szklarskiej Porębie dla 20 szczęśliwców. Aby wygrać trzeba było wysłać mema zachęcającego do pomagania przez bieganie i zebrać jak największą liczbę głosów, z których następnie jury wybierało najlepsze prace.

bez-nazwy-2-a641e0d0e38520b00280db5302c5178f

Praca wykonana przeze mnie zebrała 87 głosów. Jak się okazało była to wystarczająca liczba, by zakwalifikować się do następnego etapu. Następnego dnia po zakończeniu konkursu dostałem maila z informacją o wygranej. Po przejrzeniu listy z 20 nazwiskami zauważyłem, że udało się wygrać także Mateuszowi, który prowadzi fanpage Nikt w Polsce Jak Woskul. Wspólnie mieliśmy przez najbliższe 4 dni katować kilometry w Szklarskiej Porębie.

Podejrzewałem, że przez ten czas nie zbudujemy formy, ale wiedziałem, że będzie on pełen endorfinowego doładowania i wystarczy, by nauczyć się poprawnie biegać i jeszcze bardziej pokochać ten sport. <3

.
Obóz biegowy – dzień 1

.
Pomimo 3 godzin snu, zdecydowałem się na wyjazd z samego rana. Chciałem być tam jak najszybciej i wynieść z tego miejsca jak najwięcej wspomnień. Szklarska Poręba jest znana jako mekka biegaczy, więc było to miejsce idealne do rozwijania pasji.

img_20161007_070141

Po zakwaterowaniu na grupę czekał wspólny trening, który prowadzony był przez Magdę Wierzbicką – ambasadorkę i trener Nike+ Run Club, wielokrotną finalistkę Mistrzostw Polski i dyplomowaną fizjoterapeutkę, a także Marka Dudzińskiego – redaktora naczelnego magazynu Runners World Polska. Tego dnia nie tylko biegaliśmy, ale i poznaliśmy ćwiczenia, które wykonywane sumiennie pomogą nam osiągnąć lepsze wyniki. Podczas około 6 km truchtu mogliśmy wdychać świeże górskie powietrze i podziwiać widoki. Były one przepiękne, a trasa perfekcyjna pod każdym względem i aż żal po wszystkim było wracać do hotelu.

Przed zakończeniem dnia przyszedł jeszcze czas na spotkanie organizacyjno – zapoznawcze, podczas którego wszyscy mogliśmy się lepiej poznać i dowiedzieć się o historii biegowej każdego z uczestników. Przekrój był różnorodny – od osób, które przygodę z bieganiem zaczęły właśnie na obozie, kończąc na ultra-maratończykach. Wybiegnę trochę wprzód całego wpisu, ale szczerze – świetnie było zobaczyć jak osoby, dla których kilometry pokonane na obozie były pierwszymi doświadczeniami biegowymi w życiu, złapały bakcyla i zapowiedziały, że nie poprzestaną i będą dalej biegać. Podczas trwania spotkania dołączył do nas również nasz drugi trener NRC, czyli Kuba Wiśniewski – rekordzista trasy Biegu Rzeźnika i wielokrotny medalista Mistrzostw Polski. Wiedzieliśmy już, że nie tylko będziemy trenować pod okiem najlepszych, ale i dostaniemy solidnie w kość. <3

 

Obóz biegowy – dzień 2

Ten dzień rozpoczął się od sprawdzenia biomechaniki stopy, po której każdy z uczestników dowiedział się jaki rodzaj obuwia jest dla niego najlepszy. Następna była próba wysiłkowa w celu określenia parametrów fizjologicznych każdego z uczestników, więc aby nie zwrócić śniadania, odłożyłem je na później i pozostałem tylko przy kawie i żelu od HIGH5. Na czym polega próba wysiłkowa nakreślę Wam w kolejnych wpisach. 🙂

Każdy z uczestników podczas trwania obozu miał możliwość indywidualnego spotkania z trenerami i dietetykiem sportowym. Tego dnia udało mi się umówić z Magdą, czyli jednym z naszych trenerów i dietetyczką Katarzyną Białous. Wraz z Magdą omówiliśmy moje biegowe cele na nowy rok, jednym z nich jest pokonanie królewskiego dystansu. Czas, który mi poświęciła zleciał naprawdę bardzo szybko, ale udało nam się ułożyć plan treningowy na najbliższych kilkanaście tygodni, który przybliży mnie do osiągnięcia moich sportowych ambicji.

Przed wyjazdem mieliśmy zrobić sobie podstawowe badania laboratoryjne i uzupełnić dzienniczek tego, co jedliśmy w wyznaczonym okresie. Wielokrotnie słyszałem od Cooking Monster, że jako osoba aktywna fizycznie jem zdecydowanie za mało, ale myślałem, że wymyśla. 😀 Dopiero Kasia, po przedstawieniu mi analizy na papierze, uświadomiła mi, że moja dieta powinna wynosić 3500 kcal/na dzień. Odpowiedni plan żywieniowy nie tylko poprawi nasz stan zdrowia, samopoczucie, ale także zwiększy nasze możliwości podczas wysiłku fizycznego.

Po części merytorycznej przyszedł czas na część praktyczną i wyprawę biegową na Regle. Odbyliśmy godzinny trening wypełniony ciekawymi rozmowami i pozytywnym humorem na trasie z dużą ilością kamieni, podczas deszczu i silnego wiatru. Zakończyliśmy go 10 interwałami – 20 na 40 sekund – było cudownie. <3 Uwielbiam, gdy nie jest zbyt łatwo, a na drodze, którą mamy do pokonania napotykamy liczne przeszkody. Czuliśmy się fantastycznie i żałowaliśmy, że połowa obozu była już za nami. 😀

.
Obóz biegowy – dzień 3

.

Zaraz po śniadaniu czekała nas wyprawa na Szrenicę przez Schronisko pod Łapskim Szczytem i bieg przez Śnieżne Kotły. Poniższe zdjęcia nie oddają piękna tego miejsca, ale uwierzcie mi, przez te 16 km byliśmy nim oczarowani. Sama trasa nie należała do najłatwiejszych, ale to właśnie dzięki tej wyprawie zdecydowałem się na start w styczniowym biegu w Gorcach w etapowym biegu górskim – TRIADA. Po powrocie w planach był również trening sprawnościowy na stadionie, ale z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych organizatorzy zdecydowali się z niego zrezygnować i postawić na ćwiczenia ogólnosprawnościowe w tym Core Stability na sali gimnastycznej. Kuba nas tak przetyrał, że w ilości wylanego potu można było pływać na materacu. 😀

Podczas wykładu, w którym omawiane były błędy, jakich powinien unikać biegacz, odwiedził nas przebywający aktualnie w Szklarskiej Porębie olimpijczyk i wielokrotny medalista mistrzostw Polski Henryk Szost. Opowiedział o różnicach między bieganiem amatorskim i zawodowym, a także dał się poznać jako naprawdę równy gość. Zdecydowanie jeszcze daleko mi do jego wyników, ale nie zaniedbując treningów można naprawdę wiele osiągnąć. I do tego będę dążył!

 

Obóz biegowy – dzień 4

Zanim przyszedł moment pożegnań organizatorzy przygotowali dla nas ostatni trening biegowy, którego trasa prowadziła przez okolicę Polany Jakuszyckiej. Zasada była jedna – biegniemy tempem najwolniejszego uczestnika, dzięki czemu mogliśmy na spokojnie porozmawiać i wymienić się wrażeniami z obozu. Po wszystkim czekał na nas obiad oraz wizja pakowania i powrotu do domu. Niestety wszystko, co dobre kiedyś się kończy. Pomimo panujących pozytywnych emocji przez cały czas trwania obozu, tego dnia na myśl o powrocie było widać smutek na twarzy każdego uczestnika.

 

Bardzo dziękuję Runner’s World Polska i PKO Bank Polski Biegajmy Razem, za to, że wykonali kawał świetnej roboty, doładowali nas pozytywną energią bardziej niż Red Bull. Podczas czterodniowego obozu każdy z uczestników nie tylko zyskał ogromną ilość wiedzy teoretycznej, ale przede wszystkim poznał samego siebie i swoje możliwości. Organizatorzy dopięli wszystko na ostatni guzik, a program obozu był zaplanowany tak, że nieważne czy biegasz tygodniowo 10 km, czy 60 km, biegasz od wczoraj czy od kilku lat, to postawi Cię na wyższy poziom. Za pół roku odbywa się komercyjna edycja obozu, trwająca o jeden dzień dłużej, liczę, że uda mi się na niej pojawić. Mam nadzieję, uda mi się tam z Wami zobaczyć drodzy czytelnicy. Na koniec chcę Wam powiedzieć jeszcze jedno – pamiętajcie, gońcie marzenia nawet, gdy wydają się nieosiągalne! <3

  • Graczyk

    Ty już chyba sobie odpowiedziałeś 😀

    • hahah xDD trafiłeś w punkt, aż chyba wrzucę kiedyś ten fragment na fanpage’a. 😀

  • No właśnie, bo chyba w tym doładowaniu pozytywną energią najbardziej chodzi. Czasami mam wrażenie, że listopad i inne jesienne miesiące są tylko zbędnym usprawiedliwianiem braku aktywności. Skąd czerpać endorfiny, jesli spędza sie tylko czas w pracy i w domu? 😉 Świetnie, że mogliście tak pozytywnie się motywować. Każdy rodzaj spotkań, zlotów, obozów, skupiających pasjonatów danej dziedziny jest mega fajna sprawą na ten jesienny czas. Pozdrawiam.

    • super ubrałeś to w słowa! Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. 🙂
      Każda aktywność fizyczna jest dobra, nie chodzi tylko i wyłącznie o bieganie, sam spacer na świeżym (mroźnym) powietrzu będzie lepszy niż siedzenie w domu, a endorfiny jak wiadomo są lekarstwem na wszystko, więc nie straszny nam będzie katar, grypa czy zły humor 🙂

  • To jak, widzimy się na Triadzie?

    • oooooo startujesz na wszystkich trzech biegach? zdecydowałem się tylko na 22km 🙂

  • Webska z webuzzeria.com

    Brzmi intensywnie, ale bardzo fajnie! Super, że odwiedził Was olimpijczyk! Pojechałabym na taki obóz 😉

    • za pół roku rusza komercyjna edycja 😀 super sprawa, super ludzie i nie trzeba być biegowym wyjadaczem 😛 Spróbuj pojechać, przybijemy 5, pogadamy, pobiegamy itd 🙂

  • Wow to się nazywa prawdziwe wyzwanie. Domyślam się,że poza samymi przygotowaniami i wysiłkiem fizycznym to przede wszystkim fajnie spędzony czas 🙂 Trzymam kciuki za wszystkie starty 🙂

    • dokładnie 🙂 wszystko w jednym, Trochę wysiłku, trochę relaksu i 4 dni minęły w mgnieniu oka ;D

  • Justyna

    Gratuluję wygranej, ale również wewnętrznej siły!

    • Dzięki ! 🙂 Jak będziesz miała kiedyś możliwość wyjechania na taki obóz, nawet się nie zastanawiaj. 😀

  • Jestem pod wrażeniem, choć nie biegam 🙂 Znam trochę Szklarską Porębę i okolicę z letnich wypadów przed laty na Giełdę Piosenki Turystycznej, która odbywa się tam co roku i wiem, że widoki na pewno mieliście fantastyczne. Brawo dla organizatorów za taki świetny pomysł 🙂

    • sam wciąż jak mam możliwość to im dziękuję za tą szansę! 🙂 może chciałabyś zacząć, chętnie spróbuję Cię zmotywować! 🙂

      • Na razie podziwiam wyczyny innych 😀 Może przyjdzie taki dzień, że będę chciała zacząć i wtedy na pewno się zgłoszę. Ale musisz się liczyć z tym, że motywowanie należałoby zacząć od absolutnych podstaw, bo sportowiec ze mnie żaden 😉

  • Bardzo imponuje mi Twoja determinacja i motywacja! Mem konkursowy mocny, daje do myślenia… Ja też kiedyś dużo biegałam Nadal to uwielbiam, ale częściej uprawiam już nieco inne sporty Życzę dobrej formy i zdrowia na długie lata!

    • Dzięki wielkie <3
      a co teraz trenujesz? 🙂

  • Podziwiam taki upór i chęci. Ja jestem zbyt leniwy do takich wyzwań. Jedyne co, to przy każdej okazji biegam za piłką i tego nigdy nie odmawiam 🙂 Życzę wytrwałości i sukcesów !!

    • dzięki <3 też uwielbiam piłkę nożną. 😀 Potrafi dać solidnie w kość i przy tym ekstra doładować 🙂

  • Fajna przygoda, może kiedyś zmotywuje się do biegania 😉 A Szklarską Porębe uwielbiam, jeśli chodzi o piesze wycieczki 😉

    • Byłoby super 🙂 zostań ze mną na dłużej, może uda mi się Ciebie zmotywować. 🙂 na piesze wycieczki Szklarska Poręba jak najbardziej, byłem tam pierwszy raz, ale liczę, że nie ostatni. 🙂

  • Podziwiam za wytrwałość. I… zazdroszczę pobytu w okolicach Szklarskiej Poręby. Bardzo lubię te strony 🙂

    • Dzięki! 🙂 może uda nam się kiedyś spotkać tam na szlaku, czy to biegowo czy spacerowo! 😀

  • wow! dobra robota! Sama postanowiłam wziąć się w garść i codziennie zamiast spaceru z przedszkola – wracać biegiem. Nie wiem czy dobry moment wybrałam, bo zimno… bardzo zimno… Zadam pewnie pytanie dosyć głupie ale… w czym biegać w taką pogodę?

    • super <3 wybrałaś jeden z fajniejszych momentów! 🙂 bieganie w taką pogodę zbuduje Twoją siłę i determinację. 🙂 Jeśli teraz się wkręcisz to uwierz, że na wiosnę nie będziesz się mogła doczekać by wyjść z pracy i założyć buty biegowe! 🙂
      Tzn ? Pytasz o warstwy, czy buty? 🙂

      • Warstwy jak najbardziej 🙂 przecież jest tak zimno, jak tu wysciubic nos spod puchowki i szalika 😐 chyba moje bieganie zawislo na włosku

        • Zdecydowanie nie za ciepło. Aktualnie wystarczą leginsy do biegania, koszulka i bluzka/bluza termoaktywna plus chusta lub buff na szyję, rekawiczki i czapka. Temperatura zbliża się do 0 stopni to dorzuciłbym do tego jakiś softshell (w biedronce chyba wciąż jest w dobre cenie) lub kamizelkę biegową. 😉
          Przede wszystkim skup się by odpowiednio ogrzać stopy i górną część ciała, skąd najszybciej ucieka ciepło. 😉

        • nie dostałem powiadomienia o Twojej wiadomości. :/ dopiero teraz zauważyłem. 🙁
          Teraz to już wiosna nas przywiała, a patrząc po pogodzie to lato. 😛
          Jak u Ciebie z bieganiem? Udało się wytrwać? 🙂

  • Aga Antosiewicz

    Gratulacje, fantastycznie! Marzę o takim obozie 🙂 na pewno dużo daje biegowo!

    • Dzięki! 🙂 jak najbardziej, mam nadzieję, że Tobie też uda się kiedyś wyjechać na taki obóz! 🙂

  • Jestem w szoku- myślałam że Ty już wiesz wszystko i innych uczysz sam!
    ps. Mówiłam że za mało jesz również 😛

    • no co Ty 😛 zdecydowanie wciąż jeszcze wiele się muszę nauczyć. 🙂
      Na przyszły rok chciałbym zacząć prowadzić treningi, ale to na spokojnie. 😛

      Oj ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ;P dzisiaj przygotowywałem się pod kolejne jedzeniowe wyzwanie 😀

      • Ty zacznij się uczyć jeść a nie biegać bo padniesz gdzieś w końcu na trasie i co będzie? 😛

        • liczę, że ktoś będzie potrafił przeprowadzić reanimację! 😀

          • wiesz jak to jest z tym liczeniem na kogoś 😛

          • wiem wiem :p dlatego też mam zawsze pod ręką aplikacje z pierwszą pomocą i w sumie dobry pomysł, żeby zachęcić ludzi do ich instalowania 🙂 wrzucę info zaraz po świętach na fb. 😀

          • oo- bardzo dobry pomysł!

  • Super 😉 Oby więcej takich wydarzeń i jeszcze więcej pozytywnej energii 🙂

    • dokładnie 😀 takie obozy mogłyby się odbywać co najmniej raz w miesiącu! 😀

  • Gratuluję 🙂
    Ja do biegaczy niestety nie należę.

    • Dzięki! <3
      Ale zawsze możesz dołączyć do biegowej ekipy 😀

  • Justyna

    Bardzo lubię Szklarską Porębę i jej klimat:-)

    • cudowne miejsce <3 zdecydowanie natura zrobiła kawał dobrej roboty! 🙂

  • Antoni i Przyjaciele

    Piękna sprawa! Nic tylko trenować:)

    • Dokładnie! 🙂 endorfinowe doładowanie lepsze od Redbulla! 🙂

  • Ania Halagarda

    Świetna robota, gratulacje. 🙂 Biorę się za inne posty na blogu, przyda mi się motywacja do biegania, ostatnio z nią u mnie kiepsko…

    • Dzięki <3
      Postów za dużo jeszcze nie ma, więcej zdecydowanie pojawia się na FB. 🙂 Mam nadzieję, że uda mi się Ciebie zmotywować i będziesz pokonywała kilometr za kilometrem. 😀

      A i postaram się, żeby w tym tygodniu pojawiły się jeszcze dwa wpisy. 😀

  • Nie jestem pewna czy wybrałabym się na obóz biegowy, choć nie mówię nie, ale na Fitness Campy jeżdżę od 3 lat i nie odpuszczam żadnej edycji. Fantastyczny czas nie tylko dla ciała, ale tez głowy i duszy.

    • ooooooo 🙂
      dodałbym do tego jeszcze, że ogromnym plusem takich imprez są również uczestnicy, można poznać masę pozytywnych osób! 🙂

      • Absolutnie. Ja jeżdżę od 3 lat z podobną ekipą, ale za każdym razem pojawiają się jednak nowe osoby.

        • a do jakiej miejscowości najczęściej? 🙂

          • Cetniewo, Spała, Szczyrk, Wisła, a w marcu 2017 nawet Cypr 🙂

          • łoooooooooo 😀 zazdroszczę! 😀 ja spróbuję ponownie na wakacje. :))

  • Jest moc! podziwiam!

    • Dzięki! <3 A ty biegasz czasem? 🙂

      • Biegałam dopóki staw biodrowy nie powiedział:pas! Teraz szybkie marsze mi zostały

        • Nordic Walking bardzo fajny, trenowanie z kijkami może sprawić cuda! 🙂

  • Kamil Radlak

    Jeździłem do Szklarskiej kiedyś w jak biegałem w liceum sportowym. Fajne miejsce 🙂

    • Kamil, dalej biegasz? 😉

      • Kamil Radlak

        Już nie. Czasami tylko dla przyjemności. Wiem, że wtedy było za dużo, bo w tygodniu około 100 kilometrów plus minus 🙂 wiem też, że szkoda zdrowia i lepiej przejść na rekreację, jednak w temacie zostałem. Sportowcom, którzy zdecydowali się na karierę zawodową pomagam w naszym Centrum Fizjoterapeuty we Wrocławiu, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia kontuzji lub gdy już ona wystąpi maksymalnie zmniejszyć czas rehabilitacji 🙂

  • Cześć:) Była w tamtym roku w Szklarskiej, piękne tereny i ta cisza późną jesienią:) Podziwiam, ja miałam okazję pobiegać w kilku biegach na 5 i 10 km w Trójmieście, ale zabrakło wytrwałości i dziś już nie biegam niestety, została bieżnia od czasu do czasu na siłowni.

    • Siemka! 😀 nie odpuszczaj, biegaj dalej. Weź bliską osobę na trening i razem się motywujcie! 🙂

  • Super 😉 Jak kiedyś (w sumie dawno temu) trenowałam biegi to nigdy się nie odważyłam, i teraz jak tak czytam – to trochę żałuję 😉

    • nigdy nie jest za późno! 🙂 każdy moment jest dobry żeby zrobić krok na przód! 🙂

  • Tylko pozazdrościć. 😉 Sam kiedyś sporo biegałem, ale teraz kontynuuję amatorską przygodę z siatkówką i sztukami walki. Ale o samym bieganiu nie zapomniałem jutro „Druga dycha do maratonu” w Lublinie. 😉

    • Daj koniecznie znać jak zrobisz czwartą dychę! 🙂

  • Bardzo ciekawy wpis jak dla mnie tym bardziej ze nie mam pojecia o bieganiu wiec terminy typu biomechanika stopy itp. sa dla mnie nowoscia 🙂 Ale bardzo przyjemnie sie czytalo. Nie wiedzialam nawet ze sa takie obozy organizowane, ale mysle ze to super sprawa. A Twoj mem genialny! Strzal w dziesiatke! Gratuluje wygranej i milego wyjazdu! 🙂

    • Dzięki wielkie! <3 Takich obozów jest wiele, największym problemem niestety mogą być ceny, często oscylują w granicach 1000-1500. 😉

  • Zawsze podziwiam ludi, którzy tak zawzięcie biegają! 🙂 Tak trzymaj!

    • Dzięki wielkie! <3 Nie zamierzam przestawać! 😀 Mam nadzieję, że uda mi się Ciebie również zmotywować do ciągłego biegania 😀

  • To dopiero jest wyzwanie. 🙂 Sama z chęcią bym na taki obóz pojechała. 🙂

    • Za pół roku kolejna edycja, pakuj się i jedziemy! 😀

      • Taaa, z dzieckiem pod pachą. 🙂

        • Miłość do tego pięknego sportu będzie przekazana od najmłodszych lat. ;D

  • Swietna sprawa! I calkiem niedaleko

    • Zazdroszczę w takim razie pięknych rejonów do biegania ! 😀

  • Wow! Świetne sprawa! Przydałby mi się taki obóz 🙂

    • To szykuj się pomału i jedziemy za pół roku ponownie! 😀

  • OMG Szklarska to i moje obozy..judo z dużą ilością biegową 😀 ożyły wspomnienia :D,

  • Gratulację, życzę wytrwałości i dalszych sukcesów 🙂

  • Podziwiam i trzymam mocno kciuki za biegowe sukcesy 🙂

  • alfabetpodrozniczy

    Gratuluję takiej fajnej wygranej. Super motto, bo grunt to gonić marzenia! Wielu sukcesów 🙂

    • Zdecydowanie jedna z lepszych nagród, która bardzo pozwoliła mi się rozwinąć. 😀 a u Ciebie jakie marzenie jest najbliżej realizacji? 🙂

  • Zdecydowanie podziwiam! Ja momentami podczas wędrówki(!) na Halę Gąsienicową w listopadzie myślałam, że serce mi za chwilę wyskoczy, a Wy tu takie rzeczy wyprawiacie! Taki obóz, dla kogoś, kto kocha biegać musiał być czymś rewelacyjnym 🙂

    • oj i był 😀 zaczniesz od wędrówki, a nim się obejrzysz będziesz robić biegiem 10km. 😀 Słowo! <3

  • W Szklarskiej Porębie spędzałam każde wakacje i ferie jako dziecko. Mam duży sentyment do tego miejsca, zwiedzałam wszystko co się dało. Jedyne czego nie robiłam, to bieganie 😀

    • no nie 😀 w takim razie trzeba jak najszybciej nadrobić. 😀

  • Suuuuuuuuper!
    Ja też biegam, ale nie aż tak wyczynowo. Póki co 🙂 W każdym razie zapisałam się na swój pierwszy bieg na maj 🙂 Albo dam radę, albo padnę. Na razie biegam co drugi dzień i staram się nie łamać tej zasady 🙂

  • bieganie nigdy nie pociągnęło mnie na tyle, żeby samej ruszyć na maraton (cóż, właściwie to nie pociągnęło mnie w ogóle ;p), ale zawsze podziwiam tych, którzy mają ku temu siły. powodzenia!

    • do maratonu to jeszcze u mnie długa droga i planuje pokonać ten dystans za rok, ale Ty też masz tę siłę, musisz tylko w to mocno uwierzyć. 🙂

      • ale chyba mi się nie chce 😀 nie mam do tego kondycji, ani motywacji,żeby coś z tym zrobić. wolę inne sporty 🙂

        • jakie 😀 ?

          • pole dance + stretching 🙂

          • pole dance wygląda fajnie 😀 szczerze mówiąc sam rozważałem pójście na jakieś zajęcia 🙂

  • Bardzo motywujący wpis. Gratuluję wygranej, formy i spełnionego marzenia!
    P.S. Biomechanika stopy – to musiało być niezwykle interesujące.

    • dzięki <3 to były cudowne dni 😀 Masz jakieś biegowe plany na najbliższy czas? 🙂

      • Ja nie biegam. Stety i niestety. Moje każde podejście kończyło się dwudniową migreną, więc dałam sobie spokój z bieganiem. Ostatnio jednak zainteresował mnie slow jogging (niko niko) i psychicznie się do niego przymierzam. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy 🙂

  • Agata Maj Cher

    Piękne tereny do biegania. Śnieżne Kotły, ŁaBski Szczyt. Pozdrawiam:)

    • oj tak 😀 i zamierzam tam jeszcze w tym roku wrócić. 😀

  • Pingback: Ciąg dalszy podróży po Koronę Półmaratonów – Poznań | Runoholic()